
Przed dzisiejszym, derbowym starciem radzyńskich Orląt z wyżej notowanym Podlasiem Biała Podlaska fani „biało-zieloni” mogli być pełni obaw. Słaba seria w IV-ligowych rozgrywkach plus faworyzowany III-ligowiec nie nastrajało optymizmem. Jednak środowe popołudnie przy Warszawskiej kolejny raz udowodniło starą piłkarską prawdę, że walką, zaangażowaniem i przysłowiowym „gryzieniem trawy” można wyszarpać zwycięstwo. Goście rozczarowali, a radzyniacy mogli cieszyć się ze skromnej jednobramkowej wiktorii po trafieniu Gustavo Santosa w 29 min.
Przygoda z okręgowym Pucharem Okręgu Biała Podlaska rozpoczęła się dla radzynian 3 września 2025 r., od wyjazdowego zwycięstwa z Victorią Parczew (2-0).
W ćwierćfinale, 24 września ub. r. Orlęta okazały się lepsze od zespołu z Łukowa (także 2-0 po trafieniach D. Rycaja i O. Olszewskiego).
1 kwietnia br. wyjazdowa wiktoria z Lutnią Piszczac (3-1; M. Obroślak (k); G. Santos; K. Cudowski) dała przepustkę do dzisiejszego finału.
Choć to rywale z Białej Podlaskiej mieli więcej z gry, obili raz poprzeczkę i kilkukrotnie tworzyli niezły kocioł pod bramką Kowyni, gospodarze potrafili odeprzeć te ataki. 7 minut doliczonego do regulaminowego czasu spotkania nie zmieniło rezultatu, ustalonego po niezłej kontrze „biało-zielonych”.
Wiemy, że w półfinale LZPN-u zmierzymy się na wyjeździe z liderem naszej ligi – Hetmanem Zamość.
A już w najbliższą niedzielę, 24 maja o 17.00 Orlęta (8 m.) w ligowym starciu podejmą Janowiankę Janów Lubelski (9 m.)





















































