Płyta startuje jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich riffów, a potem do końca strony A jest coraz lepiej. No bo tak: „Józek…” to znany i fajny, zawadiacki numer – ale przy budkowej „Różowej kuli”, intrygującym „W drodze do jej serca” i świetnym „O key…” – wypada w sumie średnio. „O key…” to perła, z wspaniałą grą basu i gitary oraz trochę innym, kapitalnym wokalem Beaty Kozidrak.


Odwracamy płytę i znów przebój na dzień dobry. A po dynamicznym początku strony B wjeżdża bardzo mocny punkt albumu „Żal prostych słów”, który wydaje się nawet trochę za krótki, bo to materiał na siedmiominutowy evergreen. „Nie ma wody na pustyni” to rocker z typowym wówczas wolnościowym przekazem. Legendarny motyw gitary w zwrotkach to gotowy dżingiel do radia i reklam. Przyjemna, lekko baśniowa ballada kończąca płytę dopełnia pokazu możliwości i oblicz Beaty.

Podobnie jak środek drugiej strony, czyli „Stało się”, którym Jarosław Kozidrak umożliwia siostrze pośpiewanie w stylu wielkich wokalistek wcześniejszej dekady (Anna Jantar, Irena Jarocka…).
Świetny debiut.

Strona A:
1. Józek, nie daruję ci tej nocy
2. Różowa kula
3. W drodze do jej serca
4. O key, o key, nic nie wiem, nic nie wiem

Strona B:
1. Co mi Panie dasz
2. Żal prostych słów
3. Po prostu stało się
4. Nie ma wody na pustyni
5. Prorocy świata

Muzycy:
Jarosław Kozidrak – śpiew, gitara, instrumenty klawiszowe
Henryk Mazurek – gitara
Beata Kozidrak – śpiew
Andrzej Pietras – śpiew
Marek Makuch – gitara basowa
Bogdan Tchórzewski – perkusja