
według patentu Ogdena Nasha
Budowla, którą widziałem w czasie letniej wyprawy była naprawdę super.
Choć nieco przypominała w kształcie, przepraszam za wyrażenie, monstrualny kaczy kuper.
Widać budowniczowie postawili na jej funkcjonalność, nie dbając przesadnie o estetykę i czystość architektonicznego stylu.
Co mnie akurat w ogóle nie przeszkadza. Po prostu doszli do wniosku, że musi się w niej zmieścić to i to oraz mieszkańców tylu i tylu.
I już. Jeśli chodzi o materiały budowalne, to zdaje się, że wybierano te tanie i najłatwiejsze do zdobycia.
Natomiast położenie w terenie piękne i zapewniające bliskość wszystkiego, co jest niezbędne do życia.
Pragmatyzm, oszczędność i klasa – tylko brać wzór.
Żadnych tarasów, łuków, wieżyczek itp. bzdur.
I to byłoby wszystko.
Może jeszcze dodam na koniec, że opisywałem mrowisko.
