
Człowiek wrażliwy na ludzką głupotę zżyma się „okresowo-cyklicznie” na pojawiające się w massmediach sformułowanie „magia Świąt” albo „magiczne Święta”. Czy słusznie? Czy Boże Narodzenie nie ma nic wspólnego z magią? Otoż ma, i to dużo! Wszak śpiewamy: Bóg się rodzi – Moc truchleje. A przecież chodzi tu o Moc będącą źródłem wszelkiej magii. Widać to też doskonale na przykładzie wielu artykułów prasowych z tego okresu, które nie są niczym innym jak tylko wyciem truchlejącej Mocy. Ciekawe, że piszą je również osoby duchowne…
