Dramatycznie wydaje mi się, że w ogóle nie jestem rzeczownikiem. Jestem CZASOWNIKIEM. Przez miliardy lat nie byłem, potem zacząłem się dziać, teraz się dzieję i wkrótce przestanę się dziać. To są cechy czasownika, nie rzeczownika – napisał Stefan Themerson zapytany o zawód.

Kim był Stefan Themerson? Według Wikipedii: „awangardowym artystą, prozaikiem, poetą, eseistą, filozofem – jest!, a więc filozofem. I jeszcze filmowcem i kompozytorem; twórcą koncepcji poezji semantycznej.

Wywód Stefana Themersona logiczny, argumentacja przekonywująca, przymierzyłam do siebie. Pasuje, przez, według naukowców 4,5 miliarda lat, nie było mnie, w ostatnich kilkudziesięciu latach wypływałam czasami na moment na powierzchnię, teraz zaczęłam się dziać, wkrótce przestanę się dziać. Więc też jestem czasownikiem, w pierwszej osobie liczby pojedynczej, czasu teraźniejszego, w trybie pytająco-oznajmującym, sporadycznie wykrzyknikowym, strona czynna. – Jaka jest strona bierna czasownika dziać się?

Czasownikiem, otoczonym innymi czasownikami, jeśli zastosuje się rozumowanie indukcyjne. Z rozumowaniem indukcyjnym związany jest jednak problem: prawdziwość przesłanek nie gwarantuje prawdziwości wniosku, daje jedynie prawdopodobieństwo. A co jeśli istnieje ktoś kto był, jest i będzie – RZECZOWNIK?

Zanim przestanę się dziać, nie ruszę bryły z posad świata, nie przystroję głowy w zwiędłych laurów liść, nie przeniosę gór… spotkam się z przyjaciółmi, odpowiem Krzysztofowi Sz. na filozoficzne zaczepki, przytulę Psa i Koteczkę… Obym nie przestała dziać się przed zwierzątkami, one nie zrozumieją indukcyjnej metody rozumowania…

N.B. Czy one też są czasownikami?