
Czasami dobrze jest o czymś zapomnieć. O płycie, w tym wypadku. Potem, po latach można znaleźć na półce płytę, która uciekła z pamięci, ale nie z serca, i dać się porwać burzy i namiętności wspomnień. Tę płytę Marianne Faithful nagrała w 1994 roku rzucając mną o ziemię.
Płytę wyprodukował Angelo Badalamenti. Pamiętacie kto to? To artysta odpowiedzialny za zjawiskową muzykę do Twin Peaks. Płyta Marianne jest utrzymana poniekąd w tym klimacie. Jest bardzo poetycka, jesienna, słodka, w pewnym sensie. Marianne swoim głosem doświadczonej kobiety, porusza w sercu jakąś strunę niezwykle czułą, delikatną… śpiewa o życiu, a teksty pozbawione banału zapamiętują się same.
Cóż, ta muzyka nawiedzała mnie przez lata całe. Dała dużo wzruszeń, szczęścia, przemyśleń. Nie dawała mi spać po nocach, wypełniała wielogodzinne podróże samochodem…
Rzuciła na kolana, i tak naprawdę na klęczkach powinno się jej słuchać. Co piosenka, to historia jak ze starego filmu. A może zdjęcia nawet? Film opowiedziałby za dużo. Więc niech będzie zdjęcie, stare, nieco wyblakłe, ale jeszcze bardziej wyświechtane od zbyt długiego wpatrywania się w nie i dotykania opuszkami palców twarzy na nim. Historie piszą się w wyobraźni same, kiedy Marianne prowadzi nas muzyką i poezją jej piosenek.
Teraz ta płyta z hukiem powróciła. Po 25 latach. Jej siła nie straciła nic. Wciąż wciska się w serce, nie daje robić nic innego niż oprócz jej słuchania. Drażni, intryguje, wgryza się… i wciąż wzrusza.
Powiem wprost, choć staram się raczej unikać wydawania werdyktów. Secret Life to jedna z największych płyt lat dziewięćdziesiątych. Nawet krótkie odrętwienie pamięci tego nie zmieni. A nawet tym bardziej.
…Dobrze jest we śnie
Odnaleźć części, które gdzieś zaginęły…
…Robi się ciemno
Dzień się kończy
Światła wzdłuż rzeki zapalają się
Jedno po drugim
Pokochajmy się jeszcze raz
Mamy czas…
…Lato czaruje barwami
Jesienne liście stają w płomieniach Siostry zatracone w tańcu
Ta gra nie ma happy endu
Nie próbuj do mnie dzwonić
Ja tu zostanę, nie zmienię się
Płomienny wrzesień…
Co prawdziwego możesz dać?
Czy jeszcze pamiętasz?
Pamiętasz?
Czy pamiętasz
Całe życie, które ci oddałam?
