Bolesław Sposób, znany w konspiracji jako „Rzędzian”, urodził się 14 stycznia 1896 roku we wsi Wrzosów w powiecie radzyńskim. Pochodził z rolniczej rodziny – był synem Łukasza i Katarzyny z domu Rusinek. Choć jego życie rozpoczęło się spokojnie, jak wielu jego rówieśników został wciągnięty w wir wydarzeń, które na zawsze odmieniły oblicze Polski i Europy.

Jeszcze jako młody chłopak zaangażował się w działalność Polskiej Organizacji Wojskowej. W 1916 roku, w szeregach oddziału księdza Karola Wajszczuka, tworzył struktury POW we wsiach Wrzosów, Stara Wieś i Lichty. Wkrótce objął funkcję komendanta lokalnych komórek, a w kwietniu 1918 roku został mianowany dowódcą plutonu. Brał czynny udział w rozbrajaniu okupantów – Austriaków i Niemców – m.in. w Czemiernikach, Lubartowie i Parczewie. Uczestniczył również w walkach pod Międzyrzecem Podlaskim i w negocjacjach z niemieckimi oficerami.

W styczniu 1919 roku wstąpił do Wojska Polskiego, by kontynuować walkę o wolność – tym razem z bolszewikami. Walczył w wyprawie kijowskiej i brał udział w bitwie pod Ciechanowcem podczas decydujących dni sierpnia 1920 roku. Po wojnie został przeniesiony do rezerwy w stopniu sierżanta. Za zasługi dla niepodległości Polski został uhonorowany Medalem Niepodległości, przyznanym przez prezydenta RP 25 stycznia 1933 roku.

Po powrocie do cywila zamieszkał w Radzyniu Podlaskim przy ul. Warszawskiej 47, w domu rodzinnym swojej żony, Anny z Kuryłowiczów – jedynej ówczesnej akuszerki w mieście. Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci – Zenobii (ur. 1926) i Kazimierza Jana (ur. 1929).

W sierpniu 1939 roku Bolesław został zmobilizowany, jednak już po kilku dniach – 2 września – zwolniony z czynnej służby, gdyż  władze wojskowe nadały mu upoważnienie do działań specjalnych. Włączył się w tworzenie podziemnej organizacji Zbrojna Walka z Okupantem, która dała początek lokalnym strukturom Związku Walki Zbrojnej. Działał w niej pod pseudonimem „Rzędzian”, ramię w ramię z takimi radzyńskimi konspiratorami jak Feliks Orluk „Kłos”, Stanisław Kotowski czy bracia Skrzymowscy.

Na przełomie 1941 i 1942 roku został aresztowany przez Niemców. Trafił do aresztu w Radzyniu, gdzie spędził kilka miesięcy w nieludzkich warunkach. Z tego czasu zachowało się trzynaście grypsów, które przemycał do żony i dzieci. W jednym z nich, napisanym 2 marca 1942 roku, pisał z okazji urodzin syna:

Tobie, kochany synu, ślę jeszcze raz najserdeczniejsze życzenia na dzień twoich urodzin, ażebyś był zdrowy i kochał wolność, i był dobrym synem, i posłusznym dla swojej mamusi… Kochana żono, tobie życzę, ażebyś miała moc i siłę wytrwania przez ten czas, a może Bóg pozwoli, że się zobaczymy.

Niestety, Bóg nie pozwolił. Wiosną 1942 roku Sposób został przewieziony do więzienia na Zamku Lubelskim, a 21 czerwca trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Otrzymał numer obozowy 40572. Zginął 26 lipca 1942 roku. Jego ciało zostało spalone w krematorium – jak tysiące innych Polaków.