Uczniowie-aktorzy oraz szkolny chór z ZSP, Mali Pasterze z SP2, dziecięca schola sanktuarium MBNP, Zespół „Nadzieja” z Kocka, „Chórtownia”  Mateusza Obroślaka, schola „Radość” ze Stężycy, instrumentaliści z Ciechanowsca (koncert na ligawach), chór szkolny „Gama” ze SP w Drelowie – wczoraj, w hali ZSP stworzyli monumentalne widowisko poetycko-muzyczne „Nasze Betlejem” w reżyserii Józefa Obroślaka, wicedyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Lublinie.

zdj.: Tadeusz Kierych

Jest tyle sił w narodzie

i tyle jest tu ludzi;

a gdy już Duch Twój zstąpił,

to śpiących niech pobudzi

W swoistym wstępie reżyser spektaklu, Józef Obroślak pisze: piękno i harmonię stworzenia, zakłóca grzech człowieka. Musi wybrzmieć Protoewangelia – zapowiedź powtórnej szansy, jaką daje człowiekowi Stwórca.

Pojawia się Ta, która depcze głowę węża. – W scenie Zwiastowania uwielbimy  Bogarodzicę, wsłuchując się we wstępną część Akatystu – chrześcijańskiego nabożeństwa- czytamy w okolicznościowym folderze.

Ewangeliczni pasterze tu zmieniają się w górali. Urzekają swojskością i poczuciem humoru.

Nagle zmienia się nastrój z  bożonarodzeniowej radości po wołanie do Nowonarodzonego walczących o wolną Polskę. Ruiny miasta, które przeżyło własną śmierć.

Wzruszający list do syna-żołnierza i rozbrzmiewające echo czytanych słów matczynej troski. Wreszcie scena, która mocno utkwi w pamięci – Matka Boża okrywająca śpiącego powstańca i wciąż aktualna śpiewana poniższa kolęda:

Muzyka złotego rogu obudzi śpiących

W przedostatniej scenie pojawia się Wernyhora (Mateusz Śliwiński), tu przypominającego tułacza, recytującego modlitwę Konrada z „Wyzwolenia” Wyspiańskiego. Wędrowny poeta oddaje pokłon Jezusowi w imieniu minionych pokoleń, krzywdzonych wiekami przez zaborców, a walczących o niepodległość Polski.

Finał to symboliczne połączenie historii zbawienia z polskimi dziejami. To tańczony w strojach narodowych polonez do kolędy „Bóg się rodzi”:

-Przeżywałem to w duchu uczty, która umacnia – powiedział na zakończeniu wydarzenia proboszcz sanktuarium MBNP, ks. Roman Wiszniewski. – I myślałem, jak pięknego ducha wnosi ewangelia w życie naszego narodu. Jakie było przesłanie tych chwil? Tym, co jest wiązanką duchową, z czym trzeba iść w codzienność to słowa: „Ocalmy Jezusa, On ocali nas”, „Ocalmy wiarę, ona nas ocali”. (…) Ewangelia i narodzenie Pana Jezusa jednoczy nas wszystkich.

Kolejne potwierdzenie, że religia w Polsce jest fundamentem.