
Postacie: Zięć, Teściowa, Teść, Córka
(Teściowa, Teść i Córka stoją z ręcznikami, pojawia się Zięć).
Zięć: Niestety, ale musimy zmienić zasady mycia w domu.
Teściowa: Mam się nie myć?
Teść: To ja wtedy z tobą nie śpię.
Córka: Kochanie nie strasz rodziców, tylko powiedz o co chodzi?
Zięć: Weszła dyrektywa unijna i nie możemy już kapać się tak jak dawniej.
Teść: Mówiłem! Ja zawsze mówiłem, że z tą Unią to będą tylko same kłopoty.
Córka: Nie lubię kochanie, gdy mówisz takim tonem, bo od razu boję się, że chcesz się ze mną rozwieść
Teściowa: Co tam rozwód! Tu chodzi o nasze mycie.
Teść: A bez mycia, to co to za życie.
Córka: Mów kochanie, co się zmieniło.
Zięć: Nie możemy już kąpać się oddzielnie.
Teściowa: Mam się przed wami obnażyć przy kąpieli?
Teść: Ostrzegam cię zięciu! To nie jest widok na twoje nerwy.
Córka: Stasiowi chodziło o coś innego.
Zięć: Właśnie. Nie będziemy się kąpać razem, tylko w tej samej wodzie.
Teściowa: Mamy się kąpać w tej samej wodzie?
Teść: Przecież ja nie jestem hipopotamem.
Córka: Ja sobie tego nie wyobrażam. To chyba jakiś horror.
Zięć: Przepisy ekologiczne wykluczają marnowanie wody przez nadmierną kąpiel.
Teściowa: A ja głupia odpisywałam na ekologów jeden procent podatku.
Teść: A ja głupi częstowałem ich bimbrem ekologicznym.
Zięć: Przysługuje nam raz dziennie wanna wody i nic więcej.
Teściowa: Mówiłam ci Krzysiu, żeby kupić działkę z jeziorkiem, ale ty nie chciałeś.
Teść: To miała być działka z oczkiem wodnym, a nie z jeziorem.
Córka: Mogłam wyjść za Sławka, bo on mieszka nad samą rzeką.
Zięć: A ja mogłem ożenić się z Józią, która ma domek na Mazurach, na środku jeziora.
Teściowa: Musi być jakieś wyjście.
Teść: Możemy się zatrudnić jako wolontariusze w SPA. Tam wody nie brakuje.
Zięć: Ponieważ będziemy się kąpać w tej samej wodzie, więc musimy ustalić kolejność kąpania.
Teść: Co tu ustalać. Ja jestem najstarszy, to wiadomo, że będę się kąpał jako pierwszy.
Teściowa: A nie ustąpisz mi pierwszeństwa?
Teść: Już i tak długo ustępowałem ci w życiu, ale tym razem ci nie ustąpię. W przysiędze małżeńskiej nie ma ani słowa o ustępowaniu.
Teściowa: Skoro tak to ja nie ustąpię ci miejsca w fotelu na wprost telewizora. Będziesz oglądał z boku i zobaczysz, jak to jest żyć na uboczu.
Córka: Ja prawdopodobnie jestem w ciąży, a kobiety w ciąży zawsze mają pierwszeństwo.
Zięć: Jeśli urodzisz mi synka, to wtedy będę ci ustępował.
Córka: A jeśli urodzę córeczkę, to nie będziesz mi ustępował?
Zięć: Wtedy się zastanowię.
Teściowa: Ja jestem z was najbardziej schorowana, więc przysługuje mi pierwszeństwo.
Teść: A ja jestem kombatantem i jeśli nie dostanę pierwszeństwa w kąpieli, to odwołam się do szefa NATO.
Córka: Jeśli chcecie bawić się z wnukiem lub wnuczką, to musicie mi ustąpić.
Teściowa: Wolę nie oglądać wnuków, niż kąpać się po tobie.
Córka: Teraz mamo to przesadziłaś. (po chwili) Skoro tak, to ja powiem tacie o twoim romansie z panem Husajnem.
Teść: Romansowałaś z Husajnem! Kiedy?
Teściowa: Nie romansowałam, tylko uczyłam go polskiego. W końcu jestem polonistką i moim obowiązkiem jest nauczanie polszczyzny obcokrajowców.
Teść: Skoro tak, to jedź sobie do Afryki do tego Husajna i będziesz się tam kąpać w piaskach pustyni.
Teściowa: Nie dam się tak łatwo wygryźć z kolejki. (po chwili) Ty też na pewno romansowałeś, gdy pracowałeś za granicą.
Teść: Z kim ja miałem romansować, skoro pracowałem w domu starców. Ze staruszkami?
Teściowa: Nie wiem z kim, ale jest naukowo udowodnione, że każdy kto jest ponad trzy miesiące poza domem, to ma romans.
Córka: Dajcie temu spokój. Czym jest zdrada w porównaniu z myciem.
Zięć: Proponuję zrobić losowanie.
Teściowa: Dobry pomysł. To będzie sprawiedliwe.
Teść: Sprawiedliwe to już mamy sądy. Ja się nie zgadzam.
Córka: Dlaczego tato?
Teść: Bo nie mam szczęścia. Przez tyle lat nie wygrałem w totka, to miałbym wylosować pierwszeństwo przy myciu się. Nie wierzę w to.
Zięć: Może warto spróbować.
Teściowa: Ja się zgadzam, bo skoro nie mam szczęścia w małżeństwie, to może uda mi się z kąpielą.
Teść: Ale losowanie będzie codziennie, przed każdym myciem!
Córka🙁uśmiecha się do męża) Jak będziemy losować, skarbie?
Zięć: Ty nie będziesz losować, bo będziesz mieć pierwszeństwo.
Córka: Kochanie, nawet nie wiesz, jak ja ci się odwdzięczę.
Zięć: (wyjmuje monetę) Teściu będzie orzełkiem, a teściowa reszką.
Teść:(zdenerwowany) I co?
Zięć: Orzełek.
Teść: Przynajmniej tu los się do mnie uśmiechnął.
Teściowa: Może jutro do mnie los się uśmiechnie i wykąpie się jako pierwsza.
Teść: Chwila! A ty nie losujesz?
Zięć: Ja nie muszę.
Teściowa: A dlaczego ty nie losujesz, łobuzie?
Zięć: Bo ja nie będę się kąpał.
Córka: Kochanie, tylko mi nie mów, że nie będziesz się kąpał?
Zięć: Ostatnio w mojej firmie „Eko-Life” wyremontowali prysznice, więc będę kąpał się w pracy.
