Tym razem w naszym cyklu kilka bajeczek, nadesłanych przez panią Agnieszkę Stępniewską.

Agnieszka Stępniewska – początkująca autorka wierszyków dla dzieci, która uwielbia bawić się słowem i rymem. Z przyjemnością wymyśla zabawne historyjki dla dzieci, w których obok humoru znajdzie się też odrobina mądrego morału. Do tej pory brała udział w dwóch antologiach dla dzieci: „Wierszyki uśmiechem plecione” oraz „Poetariat Dzieciom-wiersze, bajki i opowiadania do czytania i kolorowania”, wydanych przez Fundację Poetariat. Marzy jej się jednak własny debiutancki tomik wierszyków dla dzieci, do czego będzie uparcie dążyć.

 

KROWA CZEKOLADOWA

Pewna krowa w łaty czarne
Miała myśli niebanalne:
Jak tu nie być mleczną krową
Tylko być czekoladową?!

Gdy na polu trawę jadła,
To na świetny pomysł wpadła:
Na kakao trawę zmieni,
Kolor mleka to odmieni.

W sklepie zatem krowa była
Batoniki trzy kupiła,
Żeby tego było mało
To kupiła też kakao.

No i cztery bombonierki,
Krowa ma apetyt wielki.
Niecierpliwa także była
Wszystko na raz więc wtrąbiła.

Oj zły pomysł krówka miała,
Bólu brzucha wnet dostała.
Mleko dalej białe było,
Krówkę od słodyczy mdliło.

Lepiej jednak trawę jeść,
Niż ból brzucha co dzień mieć.

 

ĆMA

Ćma raz sobie wymarzyła,
Że chce skrzydła jak motyla.
Delikatne, kolorowe,
A nie grube i brązowe.

Jak to zrobić, plany snuje
Może farbą pomaluje?
Obok dzieci w szkole były,
Farby ćmie więc użyczyły.

Zanurzyła skrzydła w bieli,
Nie żałuje też czerwieni!
Żółte kropki i zielone,
Złotem skrzydła rozjaśnione.

Ćma się bardzo spracowała,
Już się w lustrze przejrzeć miała,
Gdy się nagle rozpadało
I ćmie farby pozmywało!

A że skrzydła grube były,
To się chociaż nie zmoczyły.
Ćma swe skrzydła doceniła,
Zawsze dumna już z nich była!

 

MARATON MRÓWKI

Mrówka taki pomysł miała,
Że maraton przebiec chciała.
Inne mrówki się dziwiły,
Że dobiegnie – nie wierzyły.

Przyszła wreszcie biegu chwila,
Mrówka się na start stawiła.
Wiele zwierząt udział bierze
Są tygrysy, nietoperze,

Koty, lisy i króliki,
Trudno wszystkie je policzyć.
Mrówkę nawet ciężko dojrzeć,
Ale trzeba tutaj wspomnieć:

Konkurencji się nie boi
I wśród innych dumnie stoi.
– Czas start! – Słychać jak lew woła!
Więc do biegu ruszać pora!

Z przodu biegną dwie pantery,
A za nimi małpy cztery.
Mrówka nie zostaje w tyle,
Wyprzedziła dwa motyle,

Żółwia oraz krokodyla
Ten do wody daje dyla!
Wyprzedziła też królika,
On po marchew gdzieś pokicał.

Biegnie dalej niestrudzona,
Chociaż bardzo jest zmęczona.
Mrówka metę już dostrzega,
Krok za krokiem. Jest! Dobiega!

Zbiera zewsząd gratulacje,
Na stojąco ma owacje!
Mrówka biegu nie wygrała,
Lecz charakter pokazała.

I marzenie swe spełniła,
Bo maraton ukończyła!

 

 

Czekamy na Wasze teksty. Najciekawsze opublikujemy.