
(wg patentu Włodzimierza Wysockiego)
Cynk z kontrwywiadu nadał sprawie bieg
(kontrwywiad działa tak, że powinszować)
w tym cyrku jest kanalia czyli szpieg
i trzeba go niezwłocznie zdemaskować.
Bo cyrk ten to ojczyzna nasza jest
i inne nas już nie interesują.
Czyś tygrys, małpa, kucyk, słoń czy pies
to tutaj ci żreć dają i tresują.
Oficer śledczy – kot, pseudonim „James” –
nie tracił ani chwili na wahania.
Już w tydzień wiedział, że ten szpieg to pies
i doprowadził do aresztowania.
Pytany potem, jak on zrobił to
samiuśki – bez zaplecza, sztabów, agend…
„Dedukcja – mówił skromnie – ot i co.
Ten pies się przecież, kurczę, wabi Agent!”
