Ubrania, buty, kurtki – rzeczy, które w jednym domu zalegają w szafie, w innym mogą okazać się prawdziwym ratunkiem. Z tą myślą Oddział Rejonowy Polskiego Czerwonego Krzyża w Radzyniu Podlaskim otworzył „Otwartą Szafę” – miejsce, w którym osoby potrzebujące bezpłatnie znajdą coś dla siebie i swoich bliskich.

Pomysł nie wziął się znikąd. Pracownicy i wolontariusze PCK od dawna widzieli, że mieszkańcy chętnie przynoszą do oddziału ubrania i przedmioty – często czyste, zadbane, w bardzo dobrym stanie. Zamiast trafiać na zaplecze i czekać na okazję, mogły posłużyć komuś od razu.

Ta inicjatywa powstała przede wszystkim z myślą o naszych podopiecznych i osobach potrzebujących. Wiemy, że czasami nawet zakup podstawowych rzeczy może stanowić dla rodziny spore obciążenie. Chcieliśmy stworzyć miejsce, w którym będzie można po prostu przyjść i znaleźć coś potrzebnego, bez zbędnych formalności i bez poczucia skrępowania

– mówi Anna Piekarska z Oddziału Rejonowego PCK w Radzyniu Podlaskim.

To także ukłon w stronę mieszkańców, których hojność pracownicy PCK podkreślają na każdym kroku. Ubrania po dzieciach, kurtki, swetry, buty – trafiają do oddziału regularnie, a każda taka rzecz to dla kogoś potencjalna pomoc.

Często ktoś przynosi nam rzeczy z myślą, że może jeszcze komuś się przydadzą. I właśnie o to chodzi. Coś, co dla jednej osoby nie jest już potrzebne, dla drugiej może być rzeczą, której akurat w tym momencie bardzo brakuje. Czasami to naprawdę niewiele – kurtka, buty, ubranie dla dziecka – ale dla osoby, która ich potrzebuje, może to być duża pomoc

– podkreśla Anna Piekarska.

Zasady w „Otwartej Szafie” są celowo proste. Żadnych formularzy, zaświadczeń czy tłumaczenia się – wystarczy przyjść i wybrać to, czego się potrzebuje. Placówka będzie czynna dwa razy w tygodniu: w środy, czyli w dzień targowy, w godzinach 9 -13, oraz w piątki od 13 do 17 – ten termin pomyślano specjalnie z myślą o osobach pracujących, które w ciągu tygodnia rzadziej mają czas na załatwianie podobnych spraw. PCK apeluje jednocześnie do mieszkańców, by nadal wspierali inicjatywę i przynosili rzeczy nadające się do dalszego użytku.

Przyjmujemy takie rzeczy, które sami chcielibyśmy otrzymać od drugiego człowieka. To dla nas najprostsza i najlepsza zasada. Jeśli coś jest czyste, zadbane i nadal może komuś dobrze służyć, warto dać temu drugie życie – mówi Piekarska.

Otwarcie „Otwartej Szafy” nie byłoby możliwe bez wsparcia Miasta Radzyń Podlaski oraz Starostwa Powiatowego w Radzyniu Podlaskim, a także wszystkim, którzy pomogli ją wyposażyć.

Dziś „Otwarta Szafa” jest już gotowa, by przyjąć pierwszych gości. Jej idea jest prosta: jedni oddają to, czego już nie potrzebują, inni znajdują to, czego akurat im brakuje. A między tymi dwoma gestami rodzi się coś więcej niż wymiana rzeczy – zwykła, sąsiedzka solidarność.