
siedzę na tarasie z angielską
herbatą w rozkwicie na tyłach
pomidor dojrzewa
anabaptystycznie papirus docina
myśli.
żona i starszy syn szykują się na
Twenty One Pilots młodszy
dostanie świat digitalny bez
ograniczeń zwykły ryż i duży
smoczy nuggets
tylko dziś. drewno altany się poci
czuję ten zapach z przeszłości
może zakropię Ci oczy miodem.
łowicki folklor dwa kroki czarne
bociany na łące. śmierć chrzci
futurystyczne zjawy skąd tu białe motyle.
