Terror słońc opanował żylaki. Hip replacment utrudnia wstawanie
i pierwsze kilka kroków.

– Janicku zjemy gulasz?
– Tak.
– Co pijemy?
– Dwa zimne Birra Moretti.
– Dobrze. Wiesz mam wrażenie, że schudłam.
Włosy przestały mi wypadać jak kiedyś. Te dwa porody mocno mnie dojechały.
– Tak.
– Daj mi rękę.
– O idzie gulasz.
– Myślałam o edukacji domowej dla Jowity. Byśmy mieli ją na oku. Nie ma co dłużej ryzykować.
– Co myślisz?
– A co z Robertem?
– Sama nie wiem. Smacznego.