Czasami, nie wiadomo skąd, pojawia się piosenka nieznanej artystki/nieznanego artysty, która cię z butów wyrywa i zostaje na zawsze. Tak było w 2007 roku z utworem „Inaije” Lidii Pospieszalskiej (żona Marcina, z tych Pospieszalskich).

To był taki sztos, że piosenka zajęła pierwsze miejsce na liście „Trójki”, choć to de facto utwór religijny. Muzyka Pani Lidia, tekst Wojciech Waglewski. Wśród muzyków bracia Pospieszalscy, „Yanina”, genialna perkusja Kamila Cudzicha. Wszystko tu gra!