
Zasnęłaś mi na dłoni która drżała ze strachu
o kruchość twojego istnienia
gałęzie stukały w szybę
kołysane wiatrem października
nie zmrużyłam oka
licząc twoje oddechy
a ty uśmiechałaś się przez sen
mówili że wtedy śniłaś o aniołach
tak minęła pierwsza noc razem
i wiele następnych
