Wczorajszą, domową porażką (2-3) ze świeżo upieczonym III-ligowcem – Hetmanem Zamość, radzyńskie Orlęta zakończyły kampanię 2025/2026 na 8. pozycji (na 16 ekip). Jakie emocje towarzyszą fanom ekipy z ul. Warszawskiej? Niedosyt czy małe radości z pojedynczych wiktorii w zakończonym właśnie sezonie IV ligi lubelskiej? Dariusz Szpakowski po  remisach reprezentacji zwykł mawiać: „Jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma”. 

W 30 kolejkach „biało-zieloni” zgromadzili 47 punktów.

Złożyło się na to:

  • 14 zwycięstw
  • 5 remisów
  • 11 porażek

Bilans bramkowy – 64-49.

W meczach domowych bilans wyniósł : 8 zwycięstw – 3 remisy – 4 porażki; bilans 33-21

Na wyjazdach: 6 – 2- 7; b. br: 31-28

Do  wyraźnego lidera rozgrywek – Hetmana Zamość (odskoczył całej stawce) na koniec sezonu Orlęta traciły 35 oczek, z kolei nad 1. drużyną pod  kreską miały 25 pkt. przewagi.

W klubowych annałach wysokich zwycięstw zapisze się na pewno poniższa potyczka:

Źródło; FB Orląt

Odnotujmy też awans drużyny Młodzika Młodszego (rocznik 2014) do I ligi wojewódzkiej.

 

Po wyjazdowym półfinale PP na szczeblu LZPN-u,  z Hetmanem Zamość (0-4), członek zarządu woj. lubelskiego Jarosław Kwasek napisał:

I właśnie dlatego dziś trzeba powiedzieć dosadnie: nie ma sportu bez pieniędzy. Nie da się budować silnej marki miasta, wychowywać młodzieży i grać na wysokim poziomie bez realnego wsparcia samorządu. Orlęta zasługują na stabilne finansowanie i konkretne zaangażowanie miasta. Kibice, zawodnicy i mieszkańcy oczekują jasnej deklaracji oraz działań ze strony władz miasta i burmistrza.

Bo Orlęta to nie koszt. Orlęta to nasza duma, tradycja, tożsamość i promocja Radzynia w całym regionie. A dumy się nie zaniedbuje — dumę się wspiera.