
„Żyje się tak, jak się śni – w pojedynkę.”
Joseph Conrad „Jądro ciemności”
* * *
Kiedyś wypisałem sobie taką mocno osobistą Listę Bardzo Ważnych Ludzi z dziedzin muzyka, literatura, film, sport. Kolejność na niej nieistotna; ważni byli w różnych okresach mojego życia (większość także i teraz); spis niewykluczone, że nieostateczny (może jeszcze coś przeczytam, obejrzę, czegoś dokładniej posłucham, do czegoś dorosnę albo zdziecinnieję…); ponad połowa to Polacy!
Fryderyk Chopin, Mick Jagger, Adam Mickiewicz, Keith Richards, Zbigniew Herbert, Jules Verne, Marian Hemar, Jarosław Marek Rymkiewicz, Janusz Olejniczak, Zbigniew Namysłowski, Dustin Hoffman, Antonio Vivaldi, Grzegorz Ciechowski, Bob Dylan, Zbigniew Boniek, Wolfgang Amadeusz Mozart, Peter Weir, Al Pacino, Stanisław Bareja, Janusz Gajos, Zbigniew Hołdys, Jan Kochanowski, Woody Allen, William Wharton, Diego Maradona, Charlie Chaplin, Wojciech Młynarski…
Z nimi, jak by to w najzwyklejszy sposób wyrazić…, po prostu się dobrze czułem.
* * *
O kurde, sami faceci…! To dopisuję Jowitę Budnik i (wczesną) Gillian Anderson. I jeszcze Laenię.
* * *
No i jest Trzydziestka! Jeszcze trzeba by paru malarzy. Ale po co to komu…? No właśnie.
* * *
Pamiętam wakacyjną ciepłą noc spędzoną nad stawem w kolejce po trampki. To był ten duży sklep koło Syndykatu.
Miałem jakieś 13-14 lat, a jednym z większych problemów tamtych czasów był dla mnie brak butów do gry w piłkę na osiedlowym boisku. Na asfalcie zdzierały się błyskawicznie. To był dramat. Dziury w podeszwach próbowałem naprawiać roztopionym przy pomocy świeczki plastikiem z korków od butelek, ale nie na wiele się to zdało.
Na wieść o pojawieniu się w sklepie byle jakich sportowych butów, zbiegało się całe miasto. Robiono listę kolejkową i trzeba było dyżurować. A mimo to rano, po otwarciu sklepu, i tak balansowałeś na wąskiej linie między szczęściem a nieszczęściem.
Kiedyś, w przypływie rozpaczy, kupiliśmy sobie z Perezem w małym obuwniczym przy dworcu PKS ohydne, przecenione pewnie z pięć razy, „kościółkowe” półbuty na wysoki połysk z jakimś dziwacznym czerwonawym odbarwieniem na czubie. I w tym graliśmy.
CDN…
zdj.: Jarosław Matuszewski
