
„Już podczas powstania 63 roku, pułkownik rosyjski Borodin urządził w zamku miejsce obronne, w lochach pałacowych trzymał powstańców, a w sali balowej na pierwszym piętrze urządził sąd wojenny. Pod kolumną za parkiem pochowani są dwaj rozstrzelani wówczas powstańcy.”
O jakich powstańcach mówił Bronisław Szlubowski? Naszym zdaniem prawdopodobnie chodzi o Rajmunda Krassowskiego i Stefana Drewnowskiego. Obaj zostali zatrzymani i aresztowani nad ranem 23 stycznia 1863 roku, w Radzyniu, kiedy po nieudanym ataku na Parczew, jadąc furmanką z bronią, próbowali dołączyć się do radzyńskich powstańców. Relacje z XIX wieku przekazywały, że po uprzednim więzieniu w pałacowych lochach i ciężkim przesłuchaniu, zostali rozstrzelani przy trakcie międzyrzeckim. Miejsce rozstrzelania stało się ich grobem. Powstaje jednak pytanie, czy ich szczątki są nadal w tym miejscu? Są dwie możliwości. Cytowana wypowiedź Bronisława Szlubowskiego pochodzi z sierpnia 1935 roku, a już 11 listopada 1935 roku w Radzyniu, przy świeżo usypanym kopcu/ mogile powstańców styczniowych odbyła się uroczystość patriotyczna, która zgromadziła wielu Radzyniaków. Zachowało się zdjęcie z tego wydarzenia.

Czy w okresie między sierpniem, a listopadem 1935 roku szczątki dwóch powstańców pochowane na początku lutego 1863 roku pod kolumną za parkiem zostały przeniesione do zbiorowej mogiły? A może spoczywają dalej pod kolumną, w miejscu pierwotnego pochówku?
Zdjęcie autorstwa T. Młynarczyka pochodzi z publikacji ” Radzyń Podlaski. Miasto i rezydencja”
