Postacie: Prezenter, Prezenterka, Piosenkarze.
(Prezenter i Prezenterka siedzą przy stoliku i trzymają karty z życzeniami).

Prezenter: Dzień dobry. Witamy państwa w koncercie życzeń.

Prezenterka: A witają państwa Anna Bezwzględna…

Prezenter: i Jan Wyrozumiały.

Prezenterka: Na początek podziękowania dla naszych sponsorów.

Prezenter: Buty prezenterów zostały wyczyszczone pastą „Lśniący szafir”.

Prezenterka: Prezenterzy zostali uczesani grzebieniami firmy „Lux czesadło”.

Prezenter: Prezenterzy zostali ubrani w Ciuch-landzie „Wystrzałowe ciuchy”.

Prezenterka: Po programie wszystkie ubrania będą do sprzedania w atrakcyjnej cenie.

Prezenter: W trakcie programu pijemy wodę gazowaną firmy „Trzeźwy Jędruś”.

Prezenterka: A teraz zaczynamy nasze życzenia.

Prezenter: Szczególne życzenia przesyłamy pani Halinie Padlinie. Przepraszam, pani Halinie Puchlinie ze Szczecina. Dodam, że pani Halina mieszka przy stacji Szczecin Główny.

Prezenterka: Dużo radości, jak najwięcej czułości od męża Krzysztofa, z zawodu malarza, a także od mamy Tereski.

Prezenter: Niechaj mąż obdarowuje cię często kwiatami i cukierkami, a koleżanki z pracy niech ci nie zazdroszczą, że jesteś szczupła.

Prezenterka: Do życzeń dołącza się również bratowa Agata z Kalisza, która zawsze jest ci życzliwa, chociaż sama w życiu jest nieszczęśliwa.

Prezenter: Niech słoneczko zawsze ci świeci, a w przyszłości niech nie dokuczają ci dzieci, gdy już je będziesz miała. Tego ci życzy rodzina cała.
Prezenterka: Dla naszej Jubilatki zaśpiewa niezapomniana „Jolantessa”. (pojawia się Piosenkarka).

Piosenkarka:

Co ja narobiłam,
jeszcze nie dowierzam.
Wzięłam se za męża,
dziada z Sandomierza.
Co ja narobiłam,
gdzie ja oczy miałam.
Mamy nie słuchałam
i dziada wybrałam. (Piosenkarka odchodzi).

Prezenter: Kolejne życzenia przesyłamy dla Pana Bonifacego Krzywego z Białegostoku.

Prezenterka: Trzej synowie, Antek, Piotrek i Franek życzą ci dalszych siedemdziesięciu lat życia.

Prezenter: Obyś jak najmniej chorował i jak najczęściej częstował swoich synów nalewką własnej produkcji, życzą synowie.

Prezenterka: Do tych samych życzeń dołączają się wszystkie synowe i ex synowe.

Prezenter: Synowe i ex synowe wybaczają ci twoje pomówienia i oskarżenia, a także twoje skąpstwo.

Prezenterka: Do życzeń dołączają się również wnuki, które nigdy nie zapominają o dniu dziadka, chociaż dziadek zapomina o ich urodzinach.

Prezenter: Do tego wierszyk od wnuczków. Dziadku, dziadku, nie przepij nam spadku. Kochamy cię dziadku, nasz łysy uszatku.

Prezenterka: Do tych wszystkich życzeń dołącza także druga żona Basiunia, która jest młodsza od naszego jubilata trzydzieści lat.

Prezenter: Chociaż pan Bonifacy tego nie docenia, to jego Basiunia dba nie tylko o swoją fryzurę, ale też troszczy się o Bonia emeryturę.

Prezenterka: Dla naszego solenizanta zaśpiewa zespół „Niewyżyci emeryci”. (pojawia się Piosenkarz).

Piosenkarz:

Gdy doczekasz się starości,
to już nie myśl o miłości.
Takie rzeczy to w młodości,
gdy jest pora na czułości.
Od tej viagry miewasz mdłości,
czasem kaszel i duszności.
Bóle mięśni, bóle kości,
a to wszystko od miłości. (Piosenkarz odchodzi).

Prezenter: Nasze ostatnie życzenia kierujemy do państwa Zuzanny Anny i Leszka Mieszka Mobilnych z Nowego Targu.

Prezenterka: Rodzice i teściowie gratulują wam rocznicy ślubu i życzą, abyście wytrzymali jeszcze chociaż przez rok.

Prezenter: Niech wasz związek przetrzyma wszystkie najgorsze seriale w telewizji, które wspólnie oglądacie.

Prezenterka: Bądźcie dla siebie tolerancyjni, nawet wtedy, gdy wasi rodzice i teściowie tolerancyjni nie są.

Prezenter: Do tych życzeń dołącza wujek Jasiek z Głogowa, a przy okazji przypomina, że jeszcze nie dostał kasety video z waszego wesela.

Prezenterka: O waszej rocznicy ślubu nie zapominają wasi świadkowie i chociaż są już po rozwodzie, to życzą wam długiego pożycia małżeńskiego i przynajmniej jednego romansu w ciągu roku.

Prezenter: Pod życzeniami podpisuje się również babcia Alina z Kotlina.

Prezenterka: Babcia Alina kocha was bardzo, ale zapowiada, że nie będzie bawiła waszych dzieci, bo straciła cierpliwość, gdy zgubiła wnuczkę w przedszkolu.

Prezenter: Dla naszych Jubilatów zaśpiewa „Urocza Julia”. (pojawia się Piosenkarka).

Piosenkarka:

Męża wprawdzie mam,
lecz jest to cham,
i męczę się z nim tyle lat.
Teraz każdy wie,
że wstydzę się,
i do bani jest mój świat. (Piosenkarka odchodzi).

Prezenterka: Dziękujemy państwu za uwagę i zachęcamy do nadsyłania kolejnych życzeń.

Prezenter: Żaden prezent nie wzruszy tak waszych bliskich, jak wasze życzenia w telewizji.

Prezenterka: A każde życzenie jest w dobrej cenie. Pięć złotych za słowo plus VAT.

Prezenter: Rodzina nie jest tylko po to, żeby ją obgadywać, ale też po to, żeby ją promować.

Prezenterka: Pamiętajcie. Na reklamie rodziny nie wolno oszczędzać.