
Generalnie wzruszenie samego mnie zaskakuje. I tak było też 10 marca 2024 roku w Oranżerii. Byłem ciekawy recitalu Sławy Przybylskiej, która już wtedy była dobrze po dziewięćdziesiątce, ale nie wiedziałem jak to będzie.
Zaczęła śpiewać pierwsze słowa piosenki Peta Seegera (z polskim tekstem Wandy Sieradzkiej) „Gdzie są kwiaty z tamtych lat” i coś mnie ścisnęło za gardło. I nie puściło do końca świetnego (mimo małego wypadku) koncertu.
Niebywała klasa i repertuar. I Dziewczyna z naszych stron!
